Blog

posługa w małym miasteczku może być trochę jak życie w akwarium.

w tym akwarium jest niewiele obszarów świętych lub chronionych. Szczegóły mojego życia są pozornie widoczne i często mogą generować niechciane komentarze lub porady na różne tematy. Tematy podobne:

  • jak wychowujesz swoje dzieci
  • co nosisz
  • gdzie idziesz
  • na co wydajesz pieniądze

jeśli twoja rodzina jest w służbie, ten akwarium może czuć się jak Wykonane ze szkła powiększającego.

służymy Jezusowi w małym wiejskim miasteczku. Chociaż kochamy służyć Jezusowi tam, gdzie jesteśmy, czasami może to być naprawdę trudne. Podczas gdy wielu zazdrościłoby życia i służby w małym miasteczku, istnieją pewne wyjątkowe wyzwania. Czasami pokuszę się, aby pomyśleć, że byłoby miło móc przetworzyć próby, bóle serca i katastrofy kolejowe życia i Kościoła w anonimowości zatłoczonego miasta, a przynajmniej dużego przedmieścia. Ale nie tam mieszkam. Tam, gdzie mieszkam, wszystko jest znane, gdy tylko się wydarzy (przynajmniej tak się wydaje). Nawet rzeczy, które nie mają ze mną nic wspólnego, wpływają na mnie. I może zmyślam tę część, ale wygląda na to, że wszyscy patrzą na mnie, aby zobaczyć, jak zareaguję.

Oto kilka rzeczy, których Bóg nauczył mnie żyjąc w akwarium.

nie możemy sprawdzić

kiedy życie staje się niezwykle trudne, pokusą jest wycofanie się. Chcemy, żeby ból ustał. Możemy też nie chcieć, żeby ktokolwiek wiedział, że walczymy.

moja prawdziwa radość pochodzi tylko od niego

w rozdzierających okresach życia Bóg uczy mnie, że moja radość nie może pochodzić z żadnego innego źródła. Problemy i próby powstaną, gdy będziemy wierni Bogu. Próby przychodzą nie jako wynik niewierności, ale jako wynik wierności. Nie jesteśmy zwolnieni z głębokiego bólu i smutku, gdy podążamy za Bogiem.

oczekujemy, że ludzie spoza Kościoła nas skrzywdzą. Ale dlaczego jest to takie trudne, kiedy ci w kościele zadają ból? W naszych najlepszych czasach wciąż jesteśmy upadłymi ludźmi. Ludzie wszędzie Cię zawiodą, zdradzą i będą po prostu ludźmi. Ponieważ jestem człowiekiem, muszę dać im taką samą wolność, aby byli ludźmi, popełniali błędy, grzeszyli przeciwko sobie nawzajem. Potrzebuję przebaczenia każdego dnia, dlatego muszę je przedłużać.

moja radość nie może być w tym, jak dobrze radzi sobie nasz kościół.

mojej radości nie można znaleźć w wahających się opiniach innych.

Bóg jest obecny nawet w cierpieniu

mogę wiedzieć, że Bóg jest ze mną i dla mnie, nawet gdy doświadczam cierpienia, porażki i porażki. Nie mogę przestać, kiedy czuję się jak porażka. Muszę iść dalej. Choć jest ciężko, muszę iść dalej. Nie chcę zostać w dole, to na pewno.

wygrywam poddając się Chrystusowi

z zewnątrz, zdecydowanie przegrywam. Ale jeśli będę stale poddawać się Panu, wierząc w niego zamiast moich uczuć, mogę wygrać.

Zachowaj zewnętrzne skupienie

ból powoduje, że patrzymy do wewnątrz. Nie mogę skupić się na sobie, bez względu na to, jak bardzo chcę się wycofać ze społeczeństwa. Muszę szukać tych, którzy po drodze potrzebują pomocy.
upewnij się też, że nie nosisz ciężaru, którego nie miałeś nosić.

zasoby

natknąłem się na dwie zachęcające rzeczy w krytycznym punkcie. Jednym z nich było kazanie (link poniżej) na temat sukcesu i porażki. Druga była piosenką.

wierzę, że Bóg daje nam muzykę, która pomaga nam, gdy nie wiemy, co powiedzieć i jak wyrazić siebie. Niektóre piosenki stają się naszym hymnem, właśnie wtedy, gdy ich najbardziej potrzebujemy. Czasami trzeba po prostu grać głośno i krzyczeć. To może być prawdziwa walka o radość, ale warto.

patrz na Boga, bo jest wierny. Nie umniejsza naszego bólu. Widzi to i widzi nas. Jeszcze z nami nie skończył.

Watermark Church
Sailing in the Storm, Jonathan Pokluda
http://www.watermark.org/message/5345